Estoński CIT w Polsce? Premier zapowiada zmiany

W Polskim Sejmie przed wtorkowym głosowaniem nad votum zaufania dla nowego rządu, Mateusz Morawiecki wygłosił pełne obietnic expose. Polskich ekonomistów i przedsiębiorców z pewnością zainteresuje obiecane przez premiera wprowadzenie tzw. estońskiego CIT-u.

Na czym polega CIT typu estońskiego? Najprościej mówiąc, jest to podatek od zysku, który został wypłacony z przedsiębiorstwa, m.in. w formie dywidendy. Co za tym idzie, jeśli wypracowana nadwyżka „zostanie w firmie”, np. w formie inwestycji bądź w formie zwiększenia kapitału własnego, firma nie będzie wówczas zobowiązana do zapłaty CIT-u.

Aktualne regulacje zobowiązują przedsiębiorcę do zapłaty podatku dochodowego od osób prawnych na koniec każdego roku, niezależnie na co zostanie on przeznaczony. Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) w wydaniu Tygodnika Gospodarczego PIE podaje, iż wprowadzenie „estońskiego CIT-u”, będzie pozytywnie wpływać na płynność finansową, poziom inwestycji czy też na kapitał własny polskich firm. Przekładać ma się to również na wzrost polskiej gospodarki.

Nazwa tego rozwiązania pochodzi właśnie z Estonii, gdzie zostało ono wprowadzone w 2000 roku. PIE podaje, że dla estońskiej gospodarki miało to pozytywny wpływ. W Estonii przyczyniło się to do zwiększania poziomu inwestycji i wzrostu gospodarczego, ale także do mniejszej ilość manipulacji wynikami finansowymi. Takie rozwiązanie funkcjonuje również w Gruzji oraz, częściowo, m.in. w Niemczech.

Zmiany w zasadach CIT zostały zapowiedziane na drugą połowę 2020 roku lub od początku 2021 roku. Czy tak się stanie? Odpowiedź przyniesie przyszłość. Takie rozwiązanie mogłoby poprawić relacje przedsiębiorców z rządem Prawa i Sprawiedliwości. Aktualnie grupa tych pierwszych nie jest zadowolona z decyzji i ruchów podejmowanych przez rządzących.

Nowe zasady CIT-u mogą okazać się lekarstwem na brak inwestycji w polskich firmach. Dodatkowo, poprzez wpływ na płynność finansową, mogłoby to zmniejszyć ilość bankructw. Według statystyk, to właśnie brak płynności jest powodem upadków większości firm. Z drugiej strony, wprowadzenie „estońskiego CIT-u”, skutkować będzie mniejszymi wpływami do budżetu państwa, co przy problemach budżetowych rządu może stać się kluczowe w podejmowaniu decyzji.

Adam Pilichowicz

Źródła:
Business Insider – „PIE: estoński CIT wpływa na wyższe tempo wzrostu gospodarczego”
Forsal.pl – „Estoński CIT pozytywnie wpływa na kondycję firm. Daje im zastrzyk kapitału do inwestycji”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *